W latach osiemdziesiątych XX wieku zrodziła się wśród mieszkańców Brady inicjatywa posiadania własnej kaplicy. Parafialny Kościół jest oddalony od dzielnicy Brada około 3 km. Z racji odległości starsi mieszkańcy naszej dzielnicy nie zawsze mogli regularnie uczestniczyć w życiu parafii i Kościoła. Modlono się, aby na Bradzie wybudowano kaplicę, w której mogliby uczestniczyć na niedzielnej Mszy św. i przystępować do sakramentów św. Pan Bóg wysłuchał modlitwy Bradzian. Oto właściciel domu przy ulicy Brada 31- Pan Wacław Tomaszewski przed swoją śmiercią ofiarował parafii dom zaznaczając, by on był przeznaczony na cele kościelne. Dwa dni później ofiarodawca tego domu zmarł. Jego ciało spoczywa na naszym cmentarzu w Łaziskach Górnych, a mieszkańcy Brady postawili mu nagrobek i pamiętają o nim w modlitwach. Zaraz po pogrzebie ówczesny ks. proboszcz Antoni Bartoszek rozpoczął starania o pozwolenie na przystosowanie tego budynku na cele kultu. Mieszkańcy Brady po otrzymaniu zezwolenia przystąpili z wielkim zapałem do przystosowania parteru budynku na kaplicę.

Rok 1991

         Dnia 28 listopada 1991 r. w I niedzielę Adwentu Ks. Arcybiskup Damian Zimoń poświęcił kaplicę, której patronem jest św. Brat Albert. Wielką radość przeżywali mieszkańcy Brady, kiedy w noc Bożego Narodzenia mogli już w swojej kaplicy śpiewać kolędy i uczestniczyć we Mszy św. Od tego czasu w każdą niedzielę jeden z księży parafialnych odprawiał Mszę św. w kaplicy. Mieszkańcy Brady gromadzili się w kaplicy nie tylko na Mszy św. niedzielnej ,ale także brali udział w nabożeństwach majowych, różańcowych czy Drodze Krzyżowej.

Ks.Arcybiskup Damian Zimoń, Ks. Antoni Bartoszek

 

Rok 1993

W roku 1993 zamieszkał w domu ,w którym znajdowała się kaplica ks. Antoni Pieczka (urlop zdrowotny).Przez okres prawie jednego roku sprawował stałą opiekę duszpasterską na Bradzie. Dzięki jego staraniom sprowadzono do kaplicy relikwie św. Brata Alberta.

     Po przejściu na emeryturę ks. Antoniego Bartoszka nowym proboszczem w parafii Matki Boskiej Różańcowej został mianowany ks. Janusz Lasok. Nowy proboszcz bardzo był zainteresowany powiększeniem kaplicy i zadbał o jej piękny wystrój.

Ks.Janusz Lasok

Rok 1999

W roku 1999 kaplicę powiększono, założono nową instalację elektryczną i grzewczą oraz położono nową posadzkę. Przy tych pracach bardzo chętnie pomagali mieszkańcy Brady.

W dniu 14 września 1999 ks. proboszcz poświęcił nowy krzyż na kaplicy. W dniu 15 listopada 1999 w ramach wizytacji odprawił w kaplicy Mszę św. ks. Biskup Gerard Bernacki.

Rok 2000

         W dniu 17 maja 2000 r. w naszej kaplicy odprawił Mszę św. ks. prymicjant ks. Marek Porwolik. W dniu 29 lipca 2000 opiekę duszpasterską na Bradzie objął ks. Bernard Starosta, dotychczasowy proboszcz w Łaziskach Średnich. Przechodząc na emeryturę zamieszkał w domu, w którym znajduje się kaplica. Od tego czasu mieszkańcy Brady mogą prawie codziennie uczestniczyć we Mszy się i korzystać z posługi duszpasterskie, (odwiedzin chorych, spowiedź św. majowe, różaniec, Droga Krzyżowa, adoracje). Odpust w kaplicy jest obchodzony w dniu wspomnienia św. Brata Alberta 17 czerwca.

Ks. Bernard Starosta

Rok 2001

        Rok 2001 - to dalsze prace w kaplicy /nowe witraże, radiofonizacja, konfesjonał / i w ogrodzie/przygotowania do postawienia groty/.   

        W tym roku nasza kaplica otrzymała nową elewację zewnętrzną. W dniu 17 września 2001 uroczystą Mszę św. w kaplicy odprawił ks. biskup Stefan Cichy. 

        W dniu 19 września parafianie z Brady udali się z pielgrzymką do miejsca, gdzie spoczywają relikwie św. Brata Alberta, do kościoła "Ecce Homo" do Krakowa. 

        W roku 2001 w naszej kaplicy rozdano 17 tyś. Komunii św. /na Bradzie mieszka około 520 osób, w tym 165 rodzin/. Na Mszę św. w niedzielę przychodzi 60% zobowiązanych do uczestniczenia.

Rok 2002

        W okresie Wielkiego Postu mieszkańcy Brady uczestniczą w nabożeństwie wielkopostnym - w piątek o godz.17.00 w "Drodze Krzyżowej", w niedzielę o godz.15.00 w "Gorzkich żalach" i słuchają kazania pasyjnego. 

        W niedzielę, 7 kwietnia, w święto Bożego Miłosierdzia , po raz pierwszy w czasie Mszy św. o godz.10.30 śpiewała "Schola" (grupa 7 dziewczynek z Brady).

        W maju zainstalowano w kaplicy klimatyzację. Dnia 22 maja ,grupa chętnych do pracy mężczyzn , przystąpiła do kopania fundamentów pod grotę, którą postanowiono wybudować w ogrodzie. W ciągu trzech tygodni grota była gotowa. Poświęcenie groty ku czci NMP z Lourdes zaplanowano na dzień odpustu tj. 17 czerwca. Dzień odpustu był wielkim wydarzeniem w życiu mieszkańców Brady. Po raz pierwszy w historii naszej dzielnicy tak wielkie rzesze ludzi z Łazisk i okolic przybyły do naszej kaplicy. Mszę św. ku czci św. Brata Alberta odprawił ks. Marek Porwolik. W koncelebrze uczestniczyli księża: ks. Antoni Bartoszek, ks. Antoni Pieczka, ks. Proboszcz Janusz Lasok, ks. Krzysztof Pyszny, ks. Marek Szastok i ks. Bernard Starosta. Po Mszy św. przeniesiono figurę Matki Boskiej z Lourdes do groty ,którą poświęcił ks. Proboszcz. O godz.21.00 Apelem Jasnogórskim zakończono odpustową uroczystość. W tej uroczystości brali udział  min .pielgrzymi /Stowarzyszenie osób niepełnosprawnych "Białe Misie"/, którzy we wrześniu 2001 przywieźli figurę Matki Boskiej Lourdzkiej z Francji do naszej kaplicy.      

        W okresie wakacji-lipiec i sierpień w naszej kaplicy w niedzielę jest odprawiana tylko jedna Msza św. o godz. 9.00.

Budowa groty.

 

 

"Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się jeśli jest głodny."

Św. Brat Albert

 

Życiorys św Brata Alberta:

Adam Chmielowski urodził się 20 sierpnia 1845 r. w Igołomii pod Krakowem w rodzinie ziemiańskiej. Bardzo wcześnie został osierocony i jego wychowaniem i kształceniem zajęła się rodzina. Uczył się w szkole kadetów w Petersburgu a następnie w gimnazjum w Warszawie. W latach 1861 - 1863 studiował w Instytucie Rolniczo-Leśnym w Puławach. Brał udział w Powstaniu Styczniowym i podczas walk został ranny. Dostał się do niewoli rosyjskiej, gdzie w wieku 18 lat przeżył amputację nogi bez środków znieczulających.

Dzięki staraniom rodziny udało mu się opuścić carskie więzienie. Adam Chmielowski udał się wtedy do Paryża, gdzie odbył studia malarskie. Studiował też inżynierię w Gandawie. Studia malarskie kontynuował w Monachium. W każdym środowisku dawał świadectwo wielkiego przywiązania do wiary chrześcijańskiej.

W 1874 r. powrócił do Ojczyzny. Środowisko artystyczne nie dawało mu jednak radości. Jego serce drążył głęboki niepokój i pytanie o sens życia, o zbawienie. Odbył rekolekcje u jezuitów w Tarnopolu a nawet przez jakiś czas przebywał w nowicjacie jezuitów w Starej Wsi. Nie była to jednak jego droga. W czasie pobytu na Podolu zafascynowała go postać św. Franciszka z Asyżu.

Po przybyciu Adama do Krakowa w 1884 r., obok pracy artystycznej, interesowało go życie miasta, jednak nie to salonowe, oddalone od codziennych problemów ludzi troszczących się o kawałek chleba dla rodziny, bezrobotnych, żebraków i ludzi z marginesu. Jasno widział, że kiedy zabraknie ratunku dla nich, wtedy zostaną wykorzystani przez ruchy lewicowe, co niestety się stało w XX wieku. Dramat tego spotkania artysty z ludzką nędzą wyraził ks. Karol Wojtyła w dziele Brat naszego Boga. Sprzedawał swoje obrazy, by wspierać materialnie nędzarzy. 

Adam Chmielowski coraz bardziej przesuwał na drugi plan swoje ambicje związane z twórczością malarską. Bardziej od obrazów, malowanych olejną farbą na płótnie, interesował go człowiek - żywy obraz i podobieństwo do Boga sponiewieranego przez grzech.

Malował wtedy obraz ubiczowanego Chrystusa, który z ranami na całym ciele, z obliczem zniekształconym przez bezlitosnych oprawców, w obdartej czerwonej szacie, milczący, stał przed pewnym siebie Piłatem. Król królów w największej męce i upokorzeniu. Malowanie tego obrazu zajęło Albertowi sporo czasu. Nie było to zwykłe malowanie, gdyż towarzyszyła mu intensywna modlitwa i kontemplacja. Było to dramatyczne i paradoksalne odkrywanie Chrystusowego piękna, które wciąż trwa i jedynie ono zbawia świat (F. Dostojewski).

Obraz "Ecce homo"

Namalowanie obrazu Ecce homo sprawiło, że w Adamie zrodził się człowiek nowy, zwrócony do Chrystusa i do ubogich. Już nie mógł dłużej żyć bez stałej więzi z Upokorzonym Jezusem i jego braćmi: ludźmi z marginesu, wyrzutkami społeczeństwa, biedakami z krakowskich ogrzewalni. Adam stał się przyjacielem Pana w ubogich. Odtąd szli razem. Środowisko artystyczne sądziło, że malarz zwariował. On zaś nie usprawiedliwiał się. Więcej od słów przemawiały jego czyny. Miał teraz nowych przyjaciół.

Dla najbiedniejszych zaczął organizować przytuliska i domy opieki. Dnia 25 sierpnia 1887 roku Adam Chmielowski przywdział szary habit tercjarski i przyjął imię Brat Albert. Tak zrodziło się nowe zgromadzenie Albertynów. Przyłączyli się do niego bracia, a potem siostry Albertynki, które założył z Bernardyną Jabłońską. Brat Albert nowo przyjętym do zakonu przypominał proste słowa, że w życiu trzeba być dobrym jak chleb.   

Jego obrazy można oglądać w ubogiej pustelni na Kalatówkach przy klasztorze sióstr Albertynek. Przyjaźnił się ze Stanisławem Witkiewiczem, którego poprosił o zaprojektowanie kaplicy dla sióstr. Jej prostota oraz głęboka cisza pomaga wędrowcom adorować Najświętszy Sakrament.

Brat Albert z intuicją proroka odkrył kwestię społeczną, konieczną do szybkiego rozwiązania, ale nie drodze rewolucyjnej, jak chciał Marks, a za nim socjaliści i komuniści. On chciał Bożej "rewolucji", która na drodze Chrystusowego pokoju i miłości przywraca upragnioną sprawiedliwość. Wyraził to Karol Wojtyła w dramacie Brat naszego Boga, wkładając w usta Adama następującą refleksję:

"Każdy z nas idzie swoją drogą. Każdy lepi swoje gniazdko. Tymczasem dla tylu ludzi drogi stały się za ciasne. Nie ma gdzie postawić stopy. Nie ma skrawka ziemi, który by można nazwać swoim. Nie ma kromki chleba, na którą by mogli zapracować. Nie ma dziecka, które by mogli wydać na świat z tym przeświadczeniem, że nie będzie zawalidrogą. A my w tym wszystkim poruszamy się, zadufani w siłę jakiegoś powszechnego układu, który każe przemilczać rzeczy krzyczące i tłumić usprawiedliwiony wybuch. Nie, nie. W nas wszystkich czegoś brak. Nie wiem jeszcze czego. Męczę się, aby odgadnąć. Ale wiem, że brak - i wiem, że to rozsadzi".

Brat Albert zmarł w opinii świętości 25 grudnia 1916 r. Beatyfikował go Jan Paweł II w 1983 roku na krakowskich Błoniach, a kanonizował w Watykanie w 1989 roku.

 

 

 

 

W dniu 22 maja 2002 roku ,grupa chętnych do pracy mężczyzn , przystąpiła do kopania fundamentów pod grotę, którą postanowiono wybudować w ogrodzie. W ciągu trzech tygodni grota była gotowa. Poświęcenie groty ku czci NMP z Lourdes zaplanowano na dzień odpustu tj. 17 czerwca. Dzień odpustu był wielkim wydarzeniem w życiu mieszkańców Brady. Po raz pierwszy w historii naszej dzielnicy tak wielkie rzesze ludzi z Łazisk i okolic przybyły do naszej kaplicy. Mszę św. ku czci św. Brata Alberta odprawił ks. Marek Porwolik. W koncelebrze uczestniczyli księża: ks. Antoni Bartoszek, ks. Antoni Pieczka, ks. Proboszcz Janusz Lasok, ks. Krzysztof Pyszny, ks. Marek Szastok i ks. Bernard Starosta. Po Mszy św. przeniesiono figurę Matki Boskiej z Lourdes do groty ,którą poświęcił ks. Proboszcz. O godz.21.00 Apelem Jasnogórskim zakończono odpustową uroczystość. W tej uroczystości brali udział  min .pielgrzymi /Stowarzyszenie osób niepełnosprawnych "Białe Misie"/, którzy we wrześniu 2001 przywieźli figurę Matki Boskiej Lourdzkiej z Francji do naszej kaplicy.